Presja
NIE ODPUSZCZAJ #35
No siema!
Kilka miesięcy temu stworzyłem DOKUMENT.presja, który pobrało ponad 7929 osób.
A jeśli Ty go jeszcze nie masz… no to 👇
No ale właśnie… co z tego?
Czy te blisko 8000 osób zrobiło krok w kierunku swojego celu?
Czy mają jakiś cel?
Czy przeczytali ten dokument?
Czy pobrali i nawet nie otwarli?
Chuj wie.
Sęk w tym, że ten plik powstał, żeby pomóc każdemu (kto tego chce) ruszyć dupę, ale też pokazać, że to nie wystarczy.
Sam dokument nie wystarczy.
Sama wiedza nie wystarczy.
Sama motywacja nie wystarczy.
Wiem to, bo sam byłem w tym miejscu.
Kilka lat temu moje życie wyglądało tak:
Technikum. Siłownia a potem CS:GO albo Fortnite do nocy, aż stwierdzałem, że “już jednak jest trochę późno”.
Następnego dnia wstawałem martwy i spóźniałem się na lekcje.
Nawet jeśli były na 12:00.
(okej nie do końca, jak zaspałem na lekcje o 12:00 to po prostu robiłem sobie wolne.)
W weekendy dorabiałem w Żabce.
Lato spędziłem na magazynie, pakując paczki Ani Lewandowskiej na akord.
Im więcej spakowałem, tym więcej zarobiłem.
Czasem 200 paczek.
Czasem 300.
Wychodziło może 3-4k na rękę.
I to mi starczało.
Przecież “nie miałem czasu” robić czegokolwiek innego, prawda? ;)
Ale jakiś czas później pojawił się w internecie łysy facet w Bugatti. Od tamtego czasu uruchomił mi się motorek w dupie do zapieprzania. Niesamowicie mnie zmotywował.
No ale właśnie, to był problem.
Byłem zmotywowany i gotowy do działania, ale nie miałem ani celu, ani planu, ani systemów, ani kogoś kto mógłby mi powiedzieć, czy idzie mi dobrze, czy źle.
Więc przez długi czas błądziłem.
Dropshipping - kilkadziesiąt godzin poradników o Shopify i Alibabie. Zero sprzedaży.
Allegro - ze wspólnikiem wychodziliśmy na zero albo minus. Finalnie straciłem 24k na zaległych podatkach.
YouTube z CS-em - kilka filmów, kilka wyświetleń (od znajomych). Koniec.
Firma odzieżowa - nawet nie zacząłem, bo policzyłem, że potrzebuję 150 000 zł na start (z matmy nigdy dobry nie byłem, w końcu maturę poprawiałem ;)).
Po kilku miesiącach błądzenia stwierdziłem: zaryzykuję.
Dołączyłem do szkoły tego łysego za 249 zł miesięcznie.
Straciłem przez to przyjaciela z gimnazjum.
Próbowałem go namówić, żeby dołączył. Uznał, że jestem idiotą, bo dałem się wciągnąć w “piramidę finansową”.
Ale mimo to płaciłem.
Bo w końcu miałem jasną ścieżkę, wyznaczony cel i najważniejsze: ludzi na tej samej drodze co ja
Dawaliśmy sobie feedback. Motywowaliśmy się. Rozliczaliśmy z postępów.
Tam wszystko się zaczęło.
200 000 zł w rok mając 22 lata.
250 000 zł mając 23 lata.
350 000 zł mając 24 lata.
Teraz w drodze do miliona mając 25 lat.
Wszystko zaczęło się od trzech rzeczy:
Ludzie z tym samym podejściem
Jasny plan działania
Cel do zrealizowania
Zaczynałem od $5 za 3 godziny pracy.
Ale przez te 5 lat nauczyłem się tyle, że jestem pewny, że gdybym zaczynał od zera, mógłbym tę drogę przejść DUŻO szybciej.
I właśnie dlatego stworzyłem Klub 180.
To takie miejsce jak to, które zmieniło moje życie o 180 stopni, dlatego teraz daję je innym.
Żeby nie musieli błądzić tak jak ja.
Żeby mieli plan, ludzi i cel.
A czy to działa?
Cóż, samo się nie zrobi, ale Ci którzy działają, robią progres i to jest cholernie motywujące dla mnie.
Te wygrane i słowa, które czytam prywatnie czy też na forum utwierdzają mnie w przekonaniu, że chcę iść tą drogą. Ktoś może krzyknąć “on na tym zarabia!” i to prawda, zarabiam pomagając innym zarabiać. Ale co najważniejsze, nadal jest w grze. Nadal prowadzę klientów i jestem na bieżąco w marketingu, więc informacje tam są nadal świeże i aktualizowane.
Kolejny nabór rusza 1-7 kwietnia.
Wtedy cena będzie niższa niż obecne 399 zł/mies.
Więcej info wkrótce.
Nie odpuszczaj,
Jakub








